Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'recenzja'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Główna kategoria forum
    • Regulamin
    • FAQ
    • Sprawy związane z siecią
    • Rekrutacja
    • Konkursy
  • Kącik Redaktorski
    • Gazetka
    • Wiadomości ze świata
    • Filmy Seriale Książki
    • Gry to coś więcej
    • Informacje
  • Bany
    • AntiCheat - Report cheat
    • Request UB
  • Serwery Counter Strike Global Offensive
    • Cs-Classic.pl [CS:GO Free for all]
    • Cs-Classic.pl [CS:GO Call Of Duty 201]
    • Cs-Classic.pl [CS:GO JailBreak]
    • Cs-Classic.pl [CS:GO Multi-Arena 1vs1]
  • Inne serwery
    • [TS3] Cs-Classic.pl [TeamSpeak3]
  • Forum Komputerowe
    • Programowanie
    • Grafika
    • Technologia
  • Hyde Park
    • Pogaduchy
    • Gry i zabawy
    • Muzyka
    • Youtube
    • Sport
  • Gry
    • Counter Strike 1.6
    • Counter Strike Global Offensive
    • League of Legends
    • Inne gry
  • Tematy Zamknięte
    • Archiwum

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Nick


Lokacja


Zainteresowania


Steam Custom URL


GG

 
or  

Snapchat


Instagram


Skype


Strona WWW

  1. 1. Nazwa Anime: Omamori Himari (akcja, dramat, fantasy, romans, harem, super moce, komedia) 2. Zdjęcie: 3. Opis: Siedem lat temu rodzice Yuto Amakawy zginęli w wypadku samochodowym. Zamieszkał z przyjaciółką z dzieciństwa Rinko. Żył spokojnie, a jego jedynym problemem była alergia na koty. W szesnaste urodziny spotyka on piękną dziewczynę z mieczem w ręku. Miała na imię Himari i była kocim demonem. Rodzina Amakawy była jednymi z zabójców demonów, ale pozwolili żyć Himari pod warunkiem, że będzie bronić potomków Amakawy przed złymi duchami(demonami). Z biegiem wydarzeń coś zaczyna łączyć Himari z Yuto, a chłopak przypomina sobie swoje dzieciństwo i to, że już kiedyś poznał Himari. Jeżeli chcesz się dowiedzieć jak potoczą się losy Yuto i Himari koniecznie obejrzyj! 4. Ocena: W Omamori Himari podoba mi się wpływ Yuto na bohaterki. Kreska, opening i soundtrak nie są złe. Postaci jest sporo, akcji również i ogólnie nie ma wielce nudnych chwil, czy odcinków. Moja ocena to 9/10. Bardzo przyjemnie się oglądało i polecam każdemu. Uprzedzę, że jest ciężki początek, ale nie zniechęćcie się i obejrzyjcie do końca - warto . (seria 1(odcinków 12) Źródło: http://www.animezone.pl/odcinki-online/omamori-himari
  2. Hostel II Gatunek: Horror Reżyseria: Eli Roth Scenariusz: Eli Roth Produkcja: USA Premiera: Polska: 22.06.2007 Świat: 07.06.2007 Główni Bohaterowie: Beth (Lauren German) Stuart (Roger Bart) Whitney (Bijou Phillips) Lorna (Heather Matarazzo) Todd (Richard Burgi) Axelle (Vera Jordanova) OPIS FILMU: Kontynuacja słowackiego epizodu z pierwszej części "Hostelu". Trzy bohaterki studiujące we Włoszech, bogata dziewczyna (Lauren German) wraz ze swoją przyjaciółką (Bijou Phillips) spotykają po drodze koleżankę (Heather Matarazzo) i razem odwiedzają stare znane miejsca, aż trafiają do Hostelu w Czechach gdzie zaczyna się ich prawdziwa przygoda. MOJA OCENA: Według mnie film jest naprawdę godny polecenia. W tym filmie, mamy dużo brutalnych scen, na przykład: dźganie jednej z bohaterek kosą lub obcięcie penisa w końcówce filmu. W filmie niektóre sceny, były bardzo śmieszne. Niby są sceny brutalne, niepojęte, ale jak dla mnie nie był w żadnym stopniu straszny, ja tak naprawdę bardziej się z tego filmu śmiałem, niż bałem. Niestety są również minusy tego filmu, głównym jest rozwijanie się akcji, akcja rozkręca się tak naprawdę w połowie filmu. Szczerze, to mógłbym nawet powiedzieć, że jest lepszy, niż Obecność. Podsumowując, ten film jest naprawdę ciekawy do obejrzenia, można się przy nim uśmiać, przestraszyć. Zwiastun: Opis filmu: http://www.filmweb.pl/2.Hostel/descs
  3. THE CRUCIFIXION dla polaczków: Krucyfiks Opis Filmu: Kiedy ksiądz zostaje uwięziony za zamordowanie mniszki, na której wykonywał egzorcyzm, dziennikarz śledczy usiłuje ustalić, czy faktycznie zamordował osobę chorą psychicznie, czy może przegrał on bitwę z demoniczną obecnością. Ocena: R Gatunek: Horror Reżyser: Xavier Gens Scenariusz: Chad Hayes Czas trwania: 90 min Faktyczna Recenzja: Coraz bardziej odpychają mnie filmy o opętaniach lub demonach. Po kiepskich filmach takich jak: Annabelle, Antychryst i innych tego typu gównach niczego specjalnego nie spodziewałem się po tym filmie. Tak też i było. Tragicznie nudny film z fabułą przewidywalną od samego początku seansu. Mhhhhhh. Pewna dziennikarka na siłę pokazuje, że nie wierzy w opętania i lata jej to między udami. Udaje się do małej wioski znanej z dużej liczby opętań. ZGADNIJMY CO SIĘ STANIE. Tak jak mówiłem powyżej, film strasznie się ciągnie, a niektóre rozwiązania scenariusza są banalne. Chyba ktoś tu poszedł na łatwiznę. Tak jak pusta jest fabuła tacy są też bohaterowie. Każdego można określić jedną cechą: Reporterka - niedowiarek, Stary biskup - zarozumiały buc itd itd. Ja wiem, że filmy z gatunku horror nie potrzebują jakieś mega wymagającej fabuły, bo ich zadaniem jest budowanie grozy i strachu. W tym chyba jest jednak największy problem tego filmu. On nie jest straszny. Może mój mózg został już przeżarty przez tego typu produkcje, albo na prawdę ten obraz nie ma nic do zaoferowania poza pokazywaniem w filmowy sposób (czyli do dupy) jak niebezpieczne są opętania. Ocena: Oceniam ten film na "nie warty obejrzenia". Nie zamierzam używać cyfrowych oznaczeń, bo uważam że są zbyt mylące. Ocena na RottenTomatoes: 36%, 2,6/5 Ocena na IMDb: 5/10 Zwiastun źródła: RottenTomatoes, IMDb
  4. Jak w poprzednim roku. Składamy propozycje filmów, których chcemy, aby recenzje zostały dodane.
  5. MINECRAFT Minecraft to gra sandboxowa, wydana 18 listopada 2011- roku. Gra została stworzona/wymyślona przez Markus'a Persson'a jednak po chwili była developowana przez szwedzką firme "Mojang". Na początku znana nam gra jako "Minecraft" nie nazywała sie "Minecraft", nazywala sie "Cavegame". Notch, czyli Markus Persson, stwierdził jednak że gra przecież opiera sie zarówno na grze pod jak i nad powierzchnią wiec zmienił nazwe na "Minecraft". Minecraft jest grą "Sandbox", "Openworld", "Adventure". Minecraft to gra z jednym z najlepszych generatorów świata na świecie. Generuje on wiele różnych biomów oraz rózne, piękne miejsca takie jak np. góry. Generator świata ma jednak również swoje wady. Często pojawiają się bugi w mapie takie jak np. dziwne spady albo dziwnie pomieszane biomy. W grze mamy cztery różne tryby gry. Pierwszym jest Survival Survival jest zwykłym trybem gdzie musimy sami zbierać surowce tj. np jedzenie albo żelazo, tracimy punkty życia oraz jedzenia. Drugim trybem jest Creative Creative jest trybem gdzie nie musimy zbierać surowców, mamy specjalne inventory gdzie już wszystko mamy. Nie tracimy punktów życia ani jedzenia, jesteśmy po prostu nieśmiertelni. Creative Inventory Trzecim trybem jest hardcore. Hardcore jest trybem podobnym do survival, myk jest taki że po śmierci nie możemy już wejść na świat. Trudność gry jest również zablokowana na trudności HARD. Ostatnim trybem jest Adventure Mode Adventure mode również jest bardzo podobny do survival'a, jedyną różnicą jest to że nie możemy nic zniszczyć ręką, musimy użyć jakieś narzędzie. Narzędzia W minecraftcie mamy 5 róznych narzędzi. Wszystkie mają 5 róznych "poziomów narzędzia". Pierwszym jest narzędzie drewniane, czyli narzędzie najsłabsze. Jest ono wolne oraz szybko się niszczy, miecz nie zadaje dużo dmg. Drugim jest narzędzie kamienne. Nie jest ono szybkie ale jest szybsze od drewnianego, może również niszczyć np. żelazo(drewniane nie może). Miecz zadaje więcej dmg niż miecz drewniany. Trzecim jest narzędzie żelazne. Narzedzie żelazne jest jednym z najlepszych narzędzi. Jest ono dość szybkie, może niszczyć nawet diament, złoto, redstone. Miecz bije dużo dmg jednak mniej niż miecz diamentowy. Czwartym jest narzędzie złote. Jest ono szybkie ale bardzo szybko się niszczy. Miecz nie zadaje dużo dmg ale szybko bije. Piątym, najlepszym narzędziem jest narzędzie diamentowe. Jest ono bardzo wytrzymałe i może niszczyć wszystko prócz bedrocku. Jest szybkie a miecz dużo bije. NIEKTÓRE NARZĘDZIA WYGLĄDAJĄ INACZEJ W GRZE Minecraft miał wiele swoich wersji, pierwszą była indev. W owej wersji minecraft "nie wyglądał jak minecraft". Tak samo było w wersji infdev, dużo się nie zmieniło. Kolejną wersją była alpha. W tej wersji przybyło dużo nowych graczy do minecrafta. Gra zrobiła duży krok do przodu jednak grafika wciąż była bardzo słaba. Jedną z największych wersji była beta. W becie bardzo dużo się zmieniło. Zmieniła się grafika, w pewnym stopniu interface. Z tego co pamiętam to we własnie tej wersji został dodany tryb multiplayer! Beta była i wciąz jest przez wielu uważana za najlepszą wersje. Bardzo miło się grało, ciężko było o nawet węgiel, coś czego teraz się nie kopie bo jest tego za dużo. Aktualna wersja to "pełna wersja" gry. Zostało tutaj dodanych bardzo dużo rzeczy, biomów, caveów, itemów. Gra w tej wersji się rozwineła jednak to czy rozwineła się w dobrym kierunku można dyskutować. Żeby napisać wszystko o tej grze musiał bym pisać całą noc, takie coś nie ma sensu. Jeśli chcesz zagrać w gre to w nią po prostu zagraj. Można przy niej spędzić wiele miłych oraz fajnych godzin. Jest mase serwerów multiplayer(za niedługo nawet będzie serwer cs-classic! ) Na serwerach multiplayer możesz zagrać ze znajomymi albo po prostu z innymi ludźmi jeśli znudziła ci się juz gra samemu. Gre gorąco polecam, oceniam ją na 9/10. Jest to jedna z najlepszych produkcji 2012-2015 roku. Pod koniec 2015 roku straciła ona jednak respekt. Wiele osób ją 'hejtuje", wiele osób nienawidzi. Wszystko jest tak na prawdę przez community gry. Jest tutaj mase dzieci którzy często psują rozgrywke jednak gra była, jest i będzie świetną grą którą zawsze będę polecał. Pozdrawiam. Przepraszam za błędy ortograficzne lecz było to pisane parenaście minut przed moim pójściem spać :C
  6. Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej Pioruna Gatunek: Fantasy, komedia, przygodowy. Reżyseria: Chris Columbus. Scenariusz: Craig Titley. Produkcja: Kanada, USA. Premiera: Polska: 19.02.2010 Świat: 10.02.2010 Główni Bohaterowie: Percy Jackson (Logan Lerman) Annabeth Chase (Alexandra Daddario) Grover Underwood (Brandon T. Jackson) Opis Filmu: Syn Posejdona, Percy Jackson zostaje oskarżony przez Zeusa o kradzież swojej broni - pioruna piorunów. Bohater z pomocą przyjaciół pragnie oczyścić się z zarzutów. Aby tego dokonać musi dotrzeć do Hadesu i... z niego powrócić. Pomagają mu w tym: córka Ateny, Annabeth, satyr Grover oraz syn Hermesa, Luke. Moja Ocena: Film powstał dawno, 2010rok czyli 7lat, a i tak lubię do niego bardzo wracać. W filmie podoba mi się nawiązanie do mitologii greckiej jak również sama fabuła, ukradnięcie pioruna dla zeusa, poszukiwanie winnego. Jednak szkoda trochę, że akcja przebiega tak szybko, misje są szybko przez nich realizowanie, pomimo postawionym im przeszkodom. Osobiście polecam ten film obejrzeć, głównie za samą fabułę film jest godny do polecenia. Film na 9/10. Zwiastun: http://www.filmweb.pl/video/zwiastun/nr+1-22424 Opis filmu wzięty z: http://www.filmweb.pl/film/Percy+Jackson+i+Bogowie+Olimpijscy%3A+Złodziej+Pioruna-2010-453210/descs
  7. GATUNEK: Przygodowy, Sci-Fi PREMIERA: 25 grudnia 2016 w Polsce REŻYSERIA: Morten Tyldum PRODUKCJA: USA SCENARIUSZ: Jon Spaihts Główni bohaterowie: Jennifer Lawrence jako Aurora Lane Chris Pratt jako Jim Preston Michael Sheen jako Arthur Laurence Fishburne jako Gus Mancuso Andy Garcia jako Kapitan Norris Vince Foster jako Zastępca dowódcy Kara Flowers jako Oficer łączności Conor Brophy jako Członek załogi Opis filmu: Podczas międzyplanetarnej podróży kosmicznej do nowego domu, na nową planetę, dwoje pasażerów – wskutek niezrozumiałych, tajemniczych okoliczności – budzi się ze snu dziewięćdziesiąt lat za wcześnie. Jim (Chris Pratt) i Aurora (Jennifer Lawrence) zakochują się w sobie, wiedzą, że spędzą na pokładzie resztę życia. Szybko odkrywają, że statek kosmiczny znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, a życie pasażerów zależy tylko od nich... Powoli dowiadują się także, dlaczego ich wybudzenie nie było przypadkowe. (źródło: http://www.filmweb.pl/film/Pasażerowie-2016-558175) Mimo bardzo niskich notowań oraz ogromnej krytyki jak dla mnie film jest prześwietny. Wymyślony świat, dwójka ludzi, walka o przetrwanie, po prostu cudo! Idąc do kina szczerze mówiąc byłam sceptycznie nastawiona. Sam tytuł jak i gatunek nie wydawał mi się powalający ani ciekawy. Jednak zdecydowaliśmy się pójść. Ani trochę tego nie żałuję! Mnóstwo efektów, emocje, bardzo ciekawe zwroty akcji. Jedynym minusem był koniec. Nie do końca był zrozumiały, każdy w sumie odebrał go inaczej. Pomimo wszystko z całego serduszka polecam ten film i liczę na to, że wam jak i mi się spodoba! :) Dziękuję @Weronikaa za napisy :)
  8. Dzisiaj przedstawię wam moje ulubione anime "Sword Art Online" (SAO). Gatunki: romans, przygodowe, wirtualne światy, akcja. Rok 2022, na rynek wychodzi NerveGear, nowa platforma do gier. Użytkownicy zakładają na głowę hełm i przenoszą się do wirtualnego świata. Ciało gracza pozostawało w prawdziwym świecie podatne na wszystkie zagrożenia, a mózg łączył się z postacią w grze. Pierwszą grą stworzoną na nowy sprzęt było SAO. Wypuszczono tylko 10 000 kopii, które wyprzedały się jak ciepłe bułeczki. Sword Art Online to typowy MMO, a właściwie jak to w anime nazwali VRMMO. Znajdowało się tam 100 pięter, na każdym z nich był boss, a grę można było ukończyć po zabiciu ostatniego bossa. By odnaleźć komnatę, w której znajduje się ów przeciwnik gracze muszą przejść labirynt i pokonać przeszkody w nim zawarte. Po oficjalnym starcie gry, jej autor Akihiko Kayaba uwięził wszystkich graczy w systemie usuwając opcję wyloguj. Zaznaczył przy tym, że śmierć w grze oznacza także śmierć w prawdziwym świecie, a jedyną szansą na powrót do rzeczywistości jest jej ukończenie. Początkowo nikt w to nie uwierzył, ale gdy gracze zauważyli, że nie mogą się wylogować spanikowali. Gra się rozpoczęła. Główny bohater Kazuto Kirigaya, beta tester SAO, najlepszy podczas testów postanawia przejść grę i uratować wszystkich graczy. Gdy pierwsza drużyna znalazła komnatę bossa postanowili, że ogłoszą to wszystkim i wspólnie go pokonają. Nasz bohater, grający pod nickiem Kirito tworzy drużynę z niejaką Asuną. Walka z bossem była trudna, Asuna i Kirito okazali się jednak świetną drużyną i we dwójkę pokonali go. Niestety zginął gracz odpowiedzialny za odnalezienie komnaty i wina spadła na naszego bohatera, który postanowił sam ukończyć grę i rozwiązał swoją drużynę dając kilka dobrych rad Asunie, Gra się toczy, coraz wyższe piętra zostają zdobyte, a nasz Kirito jako jedyny samotnie walczy na głównym froncie. Pewnego razu dostaje zaproszenie do małej gildii i postanawia, że do niej dołączy. Przewyższał on każdego członka poziomem, ale nie zdradził tego nikomu. Zżył się z nimi, lecz niestety podczas zwiedzania jednego z labiryntów wszyscy oprócz Kirita zginęli, a on się obwiniał o ich śmierć i postanowił, że nigdy więcej nie dołączy do żadnej gildii. Kirito przeżywa wiele przygód i poznaje wiele różnych osób. Podczas gry zakochuje się w jednej z bohaterek z wzajemnością oraz pod przymusem dołącza do najsilniejszej gildii w grze. Niestety podczas walki z jednym z bossów, wychodzi na jaw nieciekawa tajemnica o liderze owego stowarzyszenia. Co się stanie z bohaterami? Czy Kirito przejdzie grę i uratuje wszystkich pozostałych przy życiu? Musicie to odkryć sami oglądając serial. Link do serialu: http://www.swordartonline.wbijam.pl/pierwsza_seria.html _______________________________________________________________________________ Postanowiłem wprowadzić was w świat SAO i zdradzić co nie co, ale to co najważniejsze i najlepsze pozostawiam wam do samodzielnego odkrycia. Sword Art Online jak już wspominałem jest moim ulubionym anime. Bohaterowie są wspaniali, fabuła po prostu genialna, każdy wątek doprowadzony do końca i świetnie przemyślany. Jest sporo akcji, dużo przygody i świetny romans. Muzyka idealnie pasuje do całości, a openingi i endingi są bardzo fajne. Kreska stoi na bardzo wysokim poziomie, nie ma żadnych przycięć animacji czy błędów. Moja ocena: -bohaterowie: 100/10, -kreska: 100/10, -fabuła: 100/10, -ocena ogólna: najlepsze anime na świecie 1000/10 polecam Magda Gessler. <3 Źródła:http://anime.tanuki.pl/strony/anime/4671-sword-art-online/rec/2383
  9. Tak mnie naszło pewnego wieczoru, na jakąś prostą, odmóżdżającą bajkę do snu i akurat trafiły się klocki. Pierwszą część widziałem już jakiś czas temu i niewiele pamiętam prócz cudownej animacji poklatkowej, ale co to za problem. Zapraszam do mojego spojrzenia na Lego Przygoda 2. Wstęp: Od paru lat wróciła moda na klockowe produkcje i pojawiło się sporo gier z tej serii jak i kilka bardziej lub mniej udanych filmowych animacji. Lego Przygoda była całkiem odświeżającym wizerunek klocków animowanych i była strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o boxoffice i zainteresowanie dzieci. Ja jednak uważam, że dzisiaj recenzowany przeze mnie projekt, jest taką współczesną wersją Shreka - bajki tak samo dla dziecka jak i jego rodzica. Nie brakuje tutaj gagów i nawiązań do produkcji nawet z lat 80' jak kultowy "Sok z żuka"(Beetlejuice) jak i do współczesnych tworów i różnych wersji tego samego (Aquamen w wersji Jasona Momoi i starego blondaska w pomarańczowym). Także i dziecko i rodzic może się przy tym całkiem nieźle bawić, a i dla bardziej wtajemniczonych jest sporo smaczków, które uprzyjemniają seans. Klocki główne: Postapoklockowy świat najeżdżają kosmici z układu Siostar - Lego Duplo. Kapitan wrogiej floty porywa przyjaciół głównego klocka Emmeta, a ten postanawia ich uratować budując własną rakietę i wylatując poza znany dla niego świat. Po opuszczeniu swojego układu trafia na pasmo szkłasteroidów(?) i tam przed niechybną zgubą ratuje go niejaki Rex - bohater, biolog, twardziel, treser raptorów, archeolog i ogólnie rzecz biorąc celebryta. Emmet chce się od niego nauczyć jak dorosnąć, a także uratować z jego pomocą porwanych przyjaciół. Ekipa ratunkowa na czele z Emmetem i Rexem (a także sporą ilością dinozaurów) rusza na losowe planety nieprzyjaznego układu Siostar poszukując laski Emmeta, głowy pirata w wiadrze, lekko odstającego od normy pilota statku i dziwnego kota, a także samego człowieka nietoperza. Samo porwanie miało na celu znalezienie męża dla królowej układu Siostar, która to chce pokoju we wszechświecie, przyjaźni ze wszystkimi etc. i jak się łatwo domyśleć bratnią duszą owej królowej jest nie kto inny jak Batman. Pomijając wszelkie szczegóły w klockowych światach nadchodzi armamagedon (tak ma być) i ma to niewiele wspólnego z klockami, a raczej z incepcją w jakiej całe te uniwersum tkwi. Podsumowanie: Kto się nie bawił klockami ten miał smutne dzieciństwo, a komu mama nie zepsuła jakiejś bazy czy innej budowli to nie wie co to smutek. Tak samo ten co nie nadepnął na klocka lego nie wie co to ból. Produkcje filmowe Lego nie stoją fabułą ani grą aktorską (no shit sherlock), a właśnie nostalgią w przypadku starszej widowni i kolorowymi klockami w przypadku młodszej. Całość gagów, smaczków i innych sekretów jest naprawdę świetna i można dzięki temu wybaczyć głupotę i niedociągnięcia w innych kategoriach tego jak i innych "Lego filmów". Jak wspomniałem jest to taki odpowiednik starego dobrego Shreka i nie zdziwi mnie jeśli w następnych produkcjach sam zielony ogr się pojawi. Nie jest to szczyt w żadnym stopniu, jedyna wyśmienicie zrobiona rzecz w tym tworze to animacja poklatkowa - przypomina Burtonowskie produkcje i właśnie gagi jak przykładowo fakt, że za część muzyki odpowiada Jon Lajoie (a dodam wam kawałek na koniec). Da się obejrzeć i nawet zaśmiać, jeśli się kilka filmów w życiu widziało. Polecam na jakiś nudny wieczór albo po prostu do snu gdy się nie chce niczego wymagającego. Tu macie trailer: I jak mówiłem Jon Lajoie:
  10. Dawno mnie tu nie było i nie pisałem absolutnie nic więc sam jestem ciekawy co z tego wyjdzie. Nie przedłużając zapraszam do czytania. Wstęp: Jestem fanem Keanu, a i Winona Ryder jest całkiem przyzwoitą aktorką, jak więc zobaczyłem na filmwebie, że jest taki film, z tą dwójką jako głównymi bohaterami (a w gruncie rzeczy to jest kino dwóch aktorów) to musiałem dać temu szansę. Dodatkowo teraz jest dostępny na Netflixie więc każdemu posiadaczowi polecam zerknąć. Opis na filmwebie jest dość prosty i mało obszerny więc zrobię to po swojemu. Historia opowiada nam losy dwójki nieznajomych, którzy zostali zaproszeni na ślub brata głównego bohatera Franka (Keanu Reeves). Nie do końca przypadkiem nasza parka zostaje przedstawiona przed faktem, że poruszać się będą wspólnym transportem, a przy końcu podróży będą też dzielić jedno lokum. Przez weekend ślubny będą mieli czas by się poznać i zbudować uczucie. Danie główne: Jak już wspomniałem w tytule i we wstępie "Weselne przeznaczenie" jest kinem dwojga ludzi. Cała historia skupia się na naszej dwójce bohaterów tj. na Franku (Reeves) i Lindsay (Ryder), którzy są odpowiednio bratem i byłą dziewczyną pana młodego. Obydwoje raczej niechętnie podchodzą do całego ślubu, ale przede wszystkim do nowej znajomości. Praktycznie cały film to niebotycznie rozbudowany dialog pomiędzy nimi. Dzielą się swoimi poglądami i przeżyciami jedno z drugim i nieświadomie budują uczucie, którego tak silnie starają się Frank uniknąć, a Lindsay nie powtórzyć. Nie będzie tutaj jakichś wybuchów, porywistej akcji czy (jako że to komedia romantyczna) hollywoodzko romantycznych momentów. Choć staną śmierci oko w oko, nie jest to w żaden sposób dramatyczne spotkanie ani nic z tych rzeczy. Będziemy świadkami jak bohaterowie rozmawiają na kolacji, w nocy, na śniadaniu, na próbie ślubnej, podczas lotu i spaceru. Rozmową ten film stoi, więc jak zdecydujesz się obejrzeć to miej to na uwadze. Nie jest to też jakoś niesamowicie eksperymentalne kino, ot bardzo zwykła, ludzka realizacja rozmowy frustratów, którzy znajdują w swoich życiach szczęście, drugą osobę chętną do wspólnego brnięcia przez ten padół smutku i łez. Jako, że cały czas śledzimy tę dwójkę, to łatwo zobaczyć, że pod względem aktorskim film jest naprawdę wysoko, z "gatunku" kina dwóch aktorów, nie ma wiele wyróżniających się czy wybijających tytułów. Szczerze po "Weselnym przeznaczeniu" przychodzi mi do głowy tylko dość nowy "Lighthouse", choć ten z Pattisonem i Dafoe, zdecydowanie bardziej klimatyczny, artystyczny i wyżej oceniany, ale to może kiedy indziej. Co do reżyserii to film trzyma się w kupie, nic nie psuje seansu, a scenografia małego miasteczka pasuje idealnie do całokształtu. O muzyce się nie wypowiem - nie mam zdania w tej kwestii. Podsumowując: Jak lubię Keanu za wiele jego ról, tak Frank jest autentycznie moim ulubionym jego wcieleniem. Szybko się z nim utożsamiłem, a postać Winony jak najbardziej uzupełnia resztę filmu. Za każdym z seansów (a kilka razu już film obejrzałem) bawiłem się świetnie i niezmiennie podoba mi się ich chemia. Szczerze polecam nie tylko zagubionym dziewczątkom oglądającym komedie romantyczne, ale i całej reszcie ludzi, którzy lubią przyjemne kino przy którym można pomyśleć i się pośmiać. Ocenę wystawcie sami po obejrzeniu, ja swoją mam na filmwebie. Dorzucam jeszcze jakiś trailer: Także ten, dajcie znać czy jest git, to może coś jeszcze się kiedyś pojawi 🙃 Pozdrawiam Marek
  11. FREUD W roli głownej: Robert Finster jako Zygmunt Freud Gatunek: Kryminał/Thriller psychologiczny Produkcja: Niemcy Opis Filmu Produkcja od Netflixa. Młody Zygmunt Freud, chcąc zaistnieć w XIX-wiecznym Wiedniu, pomaga policji rozwiązać mroczne i krwawe morderstwa, wykorzystując swoją teorię leczenia histerii za pomocą hipnozy. Przy tym, razem z kobietą medium, wplątuje się w okultystyczny spisek. Recenzja W dniu premiery, gdy dowiedziałem się o tym serialu, byłem bardzo mile zaskoczony. Wcześniej nie spotkałem w internetowym labiryncie żadnym materiałów marketingowych reklamujących produkcję o twórcy psychoanalizy, który dokonał przełomu w badaniach nad psychiką człowieka. Z opisu serialu "Freud" na Netflixie oraz pierwszego trailera, wynikało że będzie to kryminał, w którym młody doktor będzie wykorzystywał swoją teorię osobowości człowieka do rozwiązania tajemniczych zabójstw. Jednakże w raz kolejnym odcinkiem, już się domyślałem, że psychologia odchodzi na drugi plan, a na scenie wyjdą mistyczne tajemnice, które powodują mętlik w głowie. Jednak dzisiaj, po obejrzeniu całego serialu mogę stwierdzić, że produkcja na tym nie traci. Jest to dobry, trzymający w napięciu thriller, który dalej się broni mimo, że jest oderwany od rzeczywistości i ma niewiele wspólnego z biografią ojca psychoanalizy. W pilotażowym odcinku poznajemy naszego głównego bohatera, żydowskiego doktora medycyny - Zygmunta Freuda - który ma problemy z karierą i jest uzależniony od kokainy ( jeszcze cwaniaczek sam sobie ją produkuje). Gdy przedstawia swoim kolegom i profesorom z uczelni swoją teorię leczenia histerii za pomocą hipnozy, zostaje wyśmiany i poniżony po przeprowadzonym wykładzie. Tego samego dnia właściciel upomina się o zaległy czynsz i grozi eksmisją. Pod wieczór, Freud daje się wciągnąć w brutalną zbrodnię, a później bierze udział w pokręconym seansie prowadzonym przez hipnotyzujące medium. No tylko żyć, nie umierać! Kiedy nie macie kasy ze współlokatorem i musicie oszczędzać na wodzie W przypadku pierwszych morderstw i zaginięć, nie musimy długo czekać na odpowiedź, kto jest za to odpowiedzialny. Serial ten nie jest typem produkcji, która trzyma nas do ostatniego odcinka z zapytaniem w głowie: "Kto zabił?". Historia pokazuje, jak w całej tej sieci okultystów, morderców i histeryków, Freud widzi szansę wykorzystania swojej teorii i udowodnienia swojej słuszności. Rzeczywiście, w serialu jest wiele elementów, które prowadzą do narodzin najważniejszych teorii austriackiego lekarza. Na tym wszakże elementy biograficzne się kończą. Należy pochwalić grę aktorską Roberta Finstera, który wiernie odwzorowuje obycie historycznego Freuda. Również postacie drugoplanowe są intrygujące, a na pewno postać Kisa, starego inspektora policji, byłego wojskowego, który prowadzi sprawy morderstw. Przeżywana przez niego trauma, stopniowe poznawanie jego historii oraz jego dążenie do sprawiedliwości sprawiają, że tworzy się między nim, a widzem pewna nić sympatii. Tym bardziej, że jest totalnym kozakiem i nawet salwa wystrzelona z muszkietów w jego stronę, nie byłaby w stanie go powstrzymać. No dobra przesadziłem trochę, ale lubię tego łysola. Georg Friedrich jako Alfred Kiss Na końcu należy zwrócić uwagę na świetne kostiumy i piękne lokacje, dzięki którym serial sprawia wiarygodne wrażenie i naprawdę czujemy, że akcja dzieje się XIX-wiecznym Wiedniu, mimo że zdjęcia były robione w Pradze. Podsumowując: Produkcja o żydowskim kokainiście jest dobra, ale nie wybitna. Polecam jak najbardziej dla osób, które lubią kryminały, seriale i filmy trzymające w napięciu. Dalej można dostrzec kilka elementów dotyczących psychologii, więc jeśli was kręcą takie tematy to również warto. Mam nadzieję, że netflix będzie kontynuował produkcję niemieckiego serialu, mimo że 1 sezon jest historią zamkniętą od A do Z, ale trochę pogmatwaną na początku. Ella Rumpf jako Fleur Salomé
  12. JOKER Gatunek: Thriller psychologiczny Premiera: 4 października 2019 (Polska) 31 sierpnia 2019 (świat) Reżyseria: Todd Phillips Scenariusz: Todd Phillips, Scott Silver OBSADA Joaquin Phoenix jako Arthur Fleck / Joker Robert De Niro jako Murray Franklin Frances Conroy jako Penny Fleck Opis filmu Trzymająca w ciągłym napięciu historia jednego z cieszących się najgorszą sławą super przestępców uniwersum DC — Jokera. Przedstawiony przez Phillipsa obraz śledzi losy kultowego czarnego charakteru, człowieka zepchniętego na margines. To nie tylko kontrowersyjne studium postaci, ale także opowieść ku przestrodze w szerszym kontekście. Recenzja "Normalny wśród szaleńców" Po obejrzeniu pierwszego zwiastuna, najnowszego w tej chwili dzieła od DC, wiedziałem, że szykuje się dobry (PIERWSZY) film o losach największego psychopatycznego złoczyńcy w dziejach, słynnego Jokera. Po premierze w filmu w Wenecji, moje oczekiwania sięgnęły zenitu, ponieważ zapowiadał się największy hit w historii filmów o bohaterach komiksowych! I właśnie po wyjściu z sali kinowej mogę powiedzieć jedno - Nie zawiodłem się. Thriller psychologiczny opowiada historię Artura Flecka, niespełnionego komika, który wyznaczył sobie za zadanie rozweselać ludzi, jednak ten zderzył się z szarą rzeczywistością i okrutnym społeczeństwem, które zmieniły go w psychopatycznego mordercę. Wciągu dnia pracuje jako klaun, poniżany i bity przez przechodniów. Wieczorami opiekuje się swoją schorowaną matką i razem oglądają talk show, prowadzone przez Murray Franklina (Robert De Niro), w którym Artur bardzo marzy wystąpić jako komik. Jednak w tym wszystkim przeszkadzają mu jego choroba neurologiczna, kiepskie poczucie humoru oraz przede wszystkim brutalność mieszkańców Gotham City. Pierwsze co należy zrobić, to pochwalić niesamowitą grę aktorską Joaquina Phoenixa, którego interpretacja postaci tytułowego Jokera sprawia, że oglądamy z zaangażowaniem i przejęci losami naszego głównego bohatera. Aktor nie miał łatwego zadania, ponieważ musiał dorównać poprzednim świetnym aktorom, wcielających się w złoczyńcę z makijażem, takim jak Heath Ledger lub Jack Nicholson. Artur jest przedstawiony jako człowiek mieszkającym w nędznym mieszkaniu, klepiącym biedę, taka jak większość mieszkańców miasta. Kamera się z nim nie rozstaje ani na chwilę. Śledzimy każdy jego krok i słyszymy jego każdy śmiech, który jest niepokojącą mieszanką ukrytej rozpaczy jak i rozwijającego się szaleństwa. Świetnie przedstawiona postać jak i przemyślanie napisany scenariusz, sprawiają, że Artur jest postacią, z którą się zżyjemy, której współczujemy oraz odrobinę się lękamy. Niepokojący jest nie tylko tragizm głównego bohatera, ale również szaleństwo, które ogarnia społeczeństwo. Miasto Gotham tonie we własnych śmieciach, a pomiędzy bogatszymi (jak Thomas Wayne), a biedniejszymi (jak Artur Fleck) narastają napięcia społeczne i dochodzi do zamieszek na ulicach. Realność przedstawionego Gotham i jego sytuacji sprawiają, że identyczne wydarzenia mogłyby mieć miejsce w każdym mieście na naszym świecie. Przestrogę w tym zawartą widać niezwykle wyraźnie i na pewno większość z Was wyjdzie z kina w milczeniu, z głową pełną przemyśleń na temat społeczeństwa, żyjącej w nim jednostki oraz o skutkach ich wzajemnego oddziaływaniu na siebie. Podsumowując, film Todda Phillipsa to świetnie opowiedziania historia od A do Z, którą z przejęciem śledzimy. Autentyczne, angażujące i najlepsze dzieło filmowe jakie widziałem z ostatniej dekady. Film polecam każdemu, kto lubi poważne kino, dzieła DC oraz jara się samą postacią Psychola w masce. ,,Uśmiechaj się i nadrabiaj miną" ,,Oby moja śmierć była więcej warta niż całe moje życie" ,,Kiedyś myślałem, że moje życie to tragedia. Dziś widzę, że to komedia." Dzięki za przeczytanie moich wypocin! A teraz żegnam Was i pozdrawiam!
  13. Ocena Anime: 8.57 Ocena Mangi: 9.00 Gatunek: Akcja, Przygoda, Komedia, Fantasy, Shounen, Super moce Premiera: 20 październik 1999 r Ilość odcinków: 800+ Dwadzieścia lat temu po ziemi chodził człowiek zwany „Królem Piratów” Gol D. Roger. Słowa, które wypowiedział tuż przed jego egzekucją sprawiły, że ludzie zaczęli wypływać na morze, aby stać się piratami lub poszukiwaczami przygód. Zdradził on położenie One Piece – czyli wszystkich skarbów zgromadzonych przez niego i jego załogę. Skarb ten rzekomo znajdować się na jednej z wysp najniebezpieczniejszego morza na świecie, czyli Grand Line. Od tamtego momentu wszyscy zaczęli nazywać ten okres Wielką Erą Piratów. Do tej pory nikt nie odnalazł One Piece, ale zdobyć go ma zamiar główny protagonista serii Monkey D. Luffy, który zjadł jeden z tajemniczych Diabelskich Owoców. Z jego pomocą ciało chłopaka uzyskało wszystkie cechy gumy. Cena jaką zapłacił to utrata możliwości pływania. Wypływa on w morze, aby stać się nowym Królem Piratów. Bohaterowie: Sceny z Anime: Słowa od recenzenta One Piece jest serią, której trzeba dać szanse. Mimo, że pierwsze odcinki nie zachęcają,ale po krótkim czasie seria wciąga niesamowicie. Każda z postaci na swój sposób wyjątkowa i można się w niej zakochać (poza Chopperem on jest nudny strasznie). Kiedy jest czas na śmiech i zabawę jest śmiech i zabawa. Kiedy ma być poważnie to jest poważnie. Oczywiście w Shounenie najważniejsze są walki. Dzięki wprowadzeniu do anime super mocy i tak wielkiej różnorodności bohaterów, każda walka wygląda inaczej i oglądanie tego jest rajem dla oczu. Anime powstaje już od 18 lat i moim zdaniem cały czas trzyma poziom i +/- dotrzymuje tempa mandze, która jest o wiele lepsza niż seria animowana. Polecam z całego serca. Dziękuje za przeczytanie tej spontanicznej recenzji. Recenzje napisał @J. D. Christian dla sieci serwerów cs-classic
  14. Guest

    Recenzja Akame ga Kill

    Tatsumi trafia do oddziału zawodowych zabójców, by wymierzać sprawiedliwość w imię zniewolonego ludu. UWAGA!!! RECENZJA ZAWIERA SPOILERY! Tatsumi to zwykły chłopak, który chce zmienić świat na lepsze. W tym celu udał się do stolicy. Przebył cały kraj przyciągnięty marzeniami o sławie. Pewnego dnia spotyka miłą złoto włosą kobietę, która oferuje mu pomoc w znalezieniu roboty. W zamian za to, Tatsumi ma postawić jej obiad. Tatsumi się zgodził. W pewnej karczmie Tłumaczy mu, że jak chce znaleźć prace musi posiadać koneksje i pieniądze. Powiada, iż zna pewnego wojskowego. Jeżeli chłopak da mu ,,w łapę'' uwinie się w mig. Dziewczyna bierze od niego worek z pieniędzmi i każe Tatsumiemu poczekać na nią. Gdy słońce chowa się, barman mówi mu, że owa dziewczyna go okantowała. Nie mający gdzie się podziać chłopak trafia na ulice, skąd zabiera go do swojego pałacu skromna dziewczyna. W nocy, Tatsumiego budzą mordercze intencje. Okazuje się, że grupa dobrze wyszkolonych zabójców postanawia zabić całą rodzinę dziewczyny. Wygląda na to, że owa rodzina w miły sposób wabiła ludzi z prowincji, a potem robili to co najbardziej kochają, torturowali. Gdy Tatsumi odkrywa, że życzliwa dziewczyna dręczyła też jego znajomych, bez wahania postanawia ją zabić. Leona - początkowo złoto włosa kobieta postanawia, że Tatsumi dołączy do ich organizacji - Night Raid. W skład owej grupy wchodzą: Akame Mine Sheele Lubbock Bulat Leona Najenda Tatsumi Akame ga kill ma według mnie najsmutniejsze zakończenie we wszystkich anime (nie licząc ano hany). Moim zdaniem manga była o 100 razy lepsza od samego anime. W 24 odcinkowym serialu pominięto wiele rzeczy z mangi. Taka ciekawostka - Wszystkie odcinki Akame Ga kill miały początek ,,Zabić'' z wyjątkiem ostatniego. Mimo, iż seria miała kilka drobnych nie dopracowań, tak oglądało mi się ją świetnie. Nie będę Wam dużo zdradzał, ale po zakończeniu akame ga kill stwierdzam, że nie powstanie 2 sezon. Wyszła jedynie manga, pod innym tytułem, a sama akame jest w niej postacią poboczną. OCENA Kreska - 8/10 Animacje - 6/10 Fabuła - 9,5/10 Postacie - 10/10 Ogólna ocena - 9/10
  15. Nanatsu no Taizai: Imashime no Fukkatsu to kolejna część przygód księżniczki Elizabeth i Siedmiu Grzechów głównych. Seria zaczyna się od przerażającego snu Księżniczki Elizabeth. Widzi ona w nim Meliodasa walczącego z jakąś podobną do niego postacią. Gdy nasz żółto włosy bohater zostaje poważnie ranny, Elizabeth przypomina sobie większość chwil spędzonych z nim. Po ostatniej scenie, jej sen się kończy. Gdy słońce daje początek kolejnemu dniu ojciec podróżującej dziewczyny zauważa w niej coś dziwnego. Kiedy nasi bohaterowie zjawiają się na wręczeniu nagród Gowther zauważa, że jeszcze nie zjawili się King i Ban. Po całej ceremonii zaczyna trząść się ziemia, po czym na twarzy Meliodasa widać było ogromne zdenerwowanie. Dowiaduje się, że 10 Przykazań wróciło po latach i chcą się na nim zemścić. 2 sezon Nanatsu no Taizai jest według mnie najlepszym anime jakie kiedykolwiek powstało. Cała kompilacja rozpoczynając od fabuły, przez kreskę, a kończąc na postaciach jest na najwyższej ocenie. Czynniki takie jak ciekawi bohaterowie, barwne tło, ciekawa i interesująca historia zasługują na ocenę 10/10. Jak w 1 recenzji, którą napisał Marek dalej utrzymuje się brak zacięć w animacji. Niesamowity opening od zespołu Flow, który pisał utwory dla znanych anime takich jak np. Naruto. Warto wspomnieć, że w tym sezonie do grzechów dołączy Escanor - Lwi grzech. Gatunek tego anime to shounen. Moja ogólna ocena - MAX - 10/10. Serdecznie polecam owe anime. Nie mogę się doczekać filmu ,,Nanatsu no Taizai Movie: Tenkuu no Torawarebito''. Pozdrawiam, Dawid ^^
  16. Dragon Ball Gatunki: Komedia, fantasy, sztuki walki, shounen, super moce Status: Zakończone Rok produkcji: 1986-1989 Dragon Ball – seria, o której na pewno słyszeliście. Kultowa produkcja, która była wzorem dla większości obecnie wychodzących anime. Każdy fan według mnie musi je obejrzeć. Na początku poznajemy młodego chłopca o imieniu Goku, który w katastrofie stracił swego dziadka i jedyną pamiątką, która po nim została jest złota kula z czterema gwiazdami. Son Goku jest niesamowicie silnym dzieckiem, które… ma ogon! Sielankowe życie dziecka kończy się, gdy spotyka się z dziewczyną, która ma niebieskie włosy i ma na imię Bulma. Nastolatka wyruszyła w świat w poszukiwaniu tajemniczych „Smoczych kul”. Legenda głosi, że ten kto znajdzie wszystkie siedem, będzie mógł sobie zażyczyć wszystkiego czego chce i to życzenie się spełni. Okazuje się, że jedną z nich posiada Goku. Łączy on siły z Bulmą i razem wyruszają na poszukiwanie pozostałych kul. Akcja pierwszej serii toczy się na Ziemii, lecz nie zabraknie nam postaci o wyglądzie zwierzęcym, lub przybyszy z innego świata. Co ciekawe postacie nie tylko trenują swą siłę fizyczną ale także tajemniczą energię „Ki”. Technologia jest również bardzo dobrze rozwinięta. Większość pojazdów unosi się nad ziemią, a domy lub sprzęt domowy można przechowywać w kapsułkach, które mieszczą się w kieszeni. Dragon Ball jest świetnym anime akcji, jak również komedią. Nie raz uśmiechniemy się przy wypowiedzi Son Goku. Jest tam również dużo zabawnych sytuacji z żółwim mistrzem, któremu bardzo podobają się młode dziewczyny ^^. Pierwsza seria Dragon Ball ma 153 odcinki. Nie każdemu może się podobać kreska tego anime, ale czego więcej oczekiwać po produkcji z lat 86-89. Mimo tak starej grafiki walki wyglądają fenomenalnie i nie raz zapomnimy, że jest to anime z końcówki zeszłego tysiąclecia. Jest to serial dla wytrwałych, akcja potrafi się dłużyć. Często zdarza się, że 5 minut w świecie Dragon Balla trwa 5 odcinków (około 2 godzin), jednak warto. Zapraszam na ekskluzywną recenzję Dragon Balla Z, która ukaże się pod koniec tego miesiąca, gdzie opiszę nie tylko akcję kolejnej części tego anime ale również wiele innych interesujących rzeczy np. SSJ [Co to jest SSJ? Dowiecie się w następnej recenzji, chociaż niektórzy mogą wiedzieć to już teraz ] Do zobaczenia!
  17. Leon Zawodowiec Gatunek: Dramat/Kryminał Premiera: 26 maja 1995 (Polska) Reżyseria: Luc Besson Scenariusz: Luc Besson Obsada: Jean Reno - Léon Natalie Portman - Matylda Gary Oldman - Norman Stansfield Danny Aiello - Tony Opis filmu: Główny bohater - Léon to płatny zabójca, typ samotnika, a jego najlepszym towarzyszem jest ukochana roślinka, którą traktuje jak członka rodziny. Wszystko się zmienia w dniu, kiedy po znalezieniu zmasakrowanych zwłok swojej rodziny, do jego drzwi zapukała dwunastoletnia Matylda. Mimo początkowej niechęci, mężczyzna decyduje się przygarnąć dziewczynkę pod swój dach oraz pomaga uporać się ze śmiercią jej bliskich. Moja ocena: Muszę przyznać, że dużo czasu mi zajęło, bym zdecydowała się w końcu zobaczyć ten film. Jest to kultowa produkcja, którą uważam, że powinien obejrzeć każdy miłośnik kina, lecz także osoby, które szukają dobrego dramatu, dającego nam uczucie zaskoczenia oraz dzięki któremu możemy uronić łzę. Przez dwie godziny obserwujemy narastająca więź miedzy głównym bohaterami, którzy w mojej ocenie odegrali swoje role idealnie. Udowadnia on, że nie warto ufać stereotypom, gdyż pokazuje, że nawet bohater, który początkowo zdaje się pozbawiony uczuć, potrafi poświęcić dla drugiej osoby bardzo wiele. Film ukazuje nam przykład prawdziwej miłości, przyjaźni oraz poświęcenia. Zdecydowanie zalicza się do moich ulubieńców i myślę, że jeszcze nie raz do niego wrócę. Cytaty: "Mathilda: Życie zawsze jest takie ciężkie czy tylko jak się jest dzieckiem? Léon: Zawsze." "Żyłam z najwspanialszym człowiekiem na ziemi." Ciekawostki: Bohater grany przez Jeana Reno, znalazł się w 2004 roku na drugim miejscu w rankingu "10 najwspanialszych antybohaterów wszech czasów" organizowanym przez magazyn "Total Film". Natalie Portman początkowo została odrzucona jako za młoda do tej roli,le wróciła i dała taki popis swych umiejętności, że Luc Besson musiał dać jej tę rolę. W pierwszej wersji scenariusza pojawia się pełne imię Leona: Leone Montana. Jest to debiutancki film Natalie Portman, która podczas przesłuchania miała 11 lat. Keanu Reeves oraz Mel Gibson byli zainteresowani rolą Leona.
  18. KLER Gatunek: Dramat/obyczajowy Premiera: 28 września 2018 r. (Polska) Reżyseria: Wojciech Smarzowski Scenariusz: Wojciech Smarzowski, Wojciech Rzehak OBSADA Arkadiusz Jakubik jako Ksiądz Andrzej Kukuła Jacek Braciak jako Ksiądz Leszek Lisowski Robert Więckiewicz jako Ksiądz Tadeusz Trybus Janusz Gajos jako Arcybiskup Mordowicz Joanna Kulig jako Hanka Tomala Opis filmu Przed kilkoma laty tragiczne wydarzenia połączyły losy trzech księży katolickich. Teraz, w każdą rocznicę katastrofy, z której cudem uszli z życiem, duchowni spotykają się, by uczcić fakt swojego ocalenia. Na co dzień układa im się bardzo różnie. Lisowski (Jacek Braciak) jest pracownikiem kurii w wielkim mieście i robi karierę, marząc o Watykanie. Problem w tym, że na jego drodze staje arcybiskup Mordowicz (Janusz Gajos), pławiący się w luksusach dostojnik kościelny, używający politycznych wpływów przy budowie największego sanktuarium w Polsce... Drugi z księży – Trybus (Robert Więckiewicz) w odróżnieniu od Lisowskiego jest wiejskim proboszczem. Sprawując posługę w miejscu pełnym ubóstwa, coraz częściej ulega ludzkim słabościom. Niezbyt dobrze wiedzie się też Kukule (Arkadiusz Jakubik), który – pomimo swojej żarliwej wiary – właściwie z dnia na dzień traci zaufanie parafian. Wkrótce historie trójki duchownych połączą się po raz kolejny, a wydarzenia, które będą mieć miejsce, nie pozostaną bez wpływu na życie każdego z nich. Recenzja filmu "Jesteśmy tylko ludźmi" Smarzowski nieraz wykazał się odwagą, podejmując się trudnych tematów. W każdym swoim dziele stawia przed nami lustro i pokazuje nasze ciemne strony. Film "Kler" nie stanowi wyjątku. Większość z was, po obejrzeniu trailera, spodziewała się "Botoksu" Patryka Vegi z duchownymi w roli głównej. Jednak zwiastun jest mylący, na pewno dla tych, którzy nie znają poprzednich dzieł Smarzowskiego np. "Pod mocnym Aniołem". Twórca "Wesela" przez pierwsze 15 minut częstuje nas spotkaniem księży, przy kieliszkach dobrze wychłodzonej wódki, śpiewających "Ma Syna Maria" zespołu Kult (swoją drogą wpada w ucho ) oraz szarpiących się z policją. Później Smarzowski wchodzi głębiej, ukazując, że każdy, nawet ksiądz, jest tylko człowiekiem i ma ludzkie słabości. Bohaterowie nie są chciwymi, złymi do szpiku kości duchownymi, których nowym Bogiem zostały "Złoto i dolary". Reżyser pokazuje nam, że wydarzenia z przeszłości mają na nas ogromny wpływ i one decydują, kim jesteśmy teraz. Niestety momentami Smarzowski pokazuje to w sposób płytki i błahy. Ważne jest,że film nie dotyka kwestii wiary. Nie będzie rozważań o istnieniu Boga. Film dotyka tylko strefy ludzkiej, tej strefy nam wszystkim najbliższej. Są poruszane tematy pedofilii, korupcji, amoralności w instytucji Kościoła Katolickiego. Dzieło Smarzowskiego jest momentami przerysowane, ale po to aby wywrzeć wrażenie na widzu. W filmie mogą irytować cięcia w nieodpowiednich momentach, ale to jest już znak rozpoznawczy, jeśli chodzi o montaż Smarzowskiego. Aktorstwo z najwyższej półki! Każdy z aktorów zasługuje na Oscara. Janusz Gajos świetnie zagrał, przerysowanego co prawda, Arcybiskupa, który jest gotów "święcić kible" aby trochę zarobić. Jakubik, Braciak oraz Więckiewicz sprostali zadaniu. Mistrzowsko ukazali wewnętrzny rozłam bohaterów. Podsumowując: Film jest dobry, ale nie genialny. Smarzowski bardziej mógłby się postarać o głębie postaci (która jest już nieźle ukazana) i dokonać kilka, minimalnych poprawek scenariuszowych. Aktorsko 10/10. Zakończenie również jest graniem na emocjach i nie każdemu może przypaść do gustu, ale twórca filmu "Wołyń" najwyraźniej chciał na zakończenie strzelić nam w pysk, mówiąc kolokwialnie, aby ta scena została nam jak najdłużej w pamięci. Należy pamiętać, że to film fabularny, a nie dokumentalny i nie przedstawia rzeczywistości 1:1. Każdy z nas jest raczej świadomy "grzechów" kościoła, ale wiemy również że nie mają one takiej skali jak w dziele Smarzowskiego. Mimo wszystko polecam film każdemu, niezależnie od tego co o tym filmie można usłyszeć w mediach i niezależnie od tego jakie wrażenia wywiera na was zwiastun filmu. Komentarz Chciałbym się odnieść jeszcze do tego całego zamieszania wokół do najnowszego dzieła Smarzowskiego. Prawa jak i lewa strony dostały jakiegoś świra na jego punkcie. Ani to jest film, który rozpocznie rewolucję w Kościele. Ani to nie jest film, który pokazuje "brutalną prawdę o KK". Jeśli będziecie oglądać ten film to zauważycie, że was niczym nie zaskoczy. O pedofilii wśród księży, korupcji, łamanie celibatu wszyscy słyszymy od wielu lat w mediach lub od osób trzecich. Smarzowski niczego nie odkrywa. Nie jest to obraza dla Kościoła. Ja uważam, że jest to film ku przestrodze i wszyscy księża powinni to obejrzeć, aby nie być tak więcej postrzeganym. To jest mimo wszystko dzieło dla dojrzalszego widza. Fani komedii Patryka Vegi nie mają czego tu szukać. Bo jest wielu, którzy opacznie zrozumieją przesłanie i mogą dostać małpiego rozumu. To wszystko. Dziękuję i pozdrawiam Cytaty "Kościół jest święty, ale tworzą go ludzie grzeszni" "Oto wielka tajemnica wiary! Złoto i dolary!" "Złote, a skromne"
  19. Siła Spokoju Gatunek : Dramat , Sportowy Reżyseria : Victor Salva Scenariusz : Kevin Bernhardt Produkcja : Niemcy , USA Premiera : 2 czerwca 2006 Opis Filmu: Życie młodego utalentowanego sportowca Dana Millmana (Scott Mechlowicz) to pasmo sukcesów – jest przystojny, ma pieniądze, a osiągnięciom sportowym towarzyszy równie imponujące powodzenie u kobiet, które zmienia jak rękawiczki. Niestety wypadek brutalnie przerywa jego karierę i wspaniałe plany na przyszłość. Dan załamuje się, zaczynają go męczyć przerażające koszmary senne. Którejś kolejnej nieprzespanej nocy trafia na stację benzynową, gdzie spotyka tajemniczego mechanika Socratesa (Nick Nolte), który na zawsze odmieni jego życie... Film jest ekranizacją autobiograficznej powieści Dana Millmana „Droga miłującego pokój wojownika”. Moja Opinia: Wydaje mi się, że film mogę polecić osobą w każdym wieku, ma on to coś w sobie. Dodatkowo film pokazuje i poucza, żeby nie patrzeć w przód czy w tył tylko ważne jest teraz i tutaj. Są jednak minusy, myślę, że niektóre sceny się strasznie ciągnęły i były robione na odwal się. Co do książki nie mam co się wypowiadać, ponieważ nie czytałem jej, ale jak ktoś przeczytał to zapraszam do komentowania. Osobiście film oceniam na 7,5/10. Ciekawostki: - Film kręcono w Fullerton, La Mirada, Los Angeles i Berkeley (Kalifornia, USA). -Podczas rozmowy z trenerem pierwsza łza Dana znika między ujęciami. -Kiedy Dan drugi raz zadaje pytanie: "Która jest godzina?" jego usta nie poruszają się. Główni Bohaterowie: Scott Mechlowicz (Dan Millman) Nick Nolte (Sokrates) Zwiastun : Informacje zawarte z FilmWeb
  20. Czas Honoru Premiera: 07.09.2008 Gatunek: Wojenny, Historyczny Liczba Sezonów: Siedem Reżyseria: Michał Kwieciński, Michał Rosa, Wojciech Wójcik, Grzegorz Kuczeriszka, Michał Rogalski, Waldemar Krzystek, Katarzyna Klimkiewicz. Scenariusz: Jarosław Sokół, Ewa Wencel. Główni bohaterowie: 1. Jan Wieczorkowski jako: Władek Konarski 2. Antoni Pawlicki jako: Janek Markiewicz 3. Jakub Wesołowski jako: Michał Konarski 4. Maciej Zakościelny jako: Bronek Woyciechowski Opis Serialu: Losy grupy młodych polskich oficerów - tzw. "cichociemnych" skoczków - zrzuconych na teren okupowanej Polski w czasie II wojny światowej. http://www.filmweb.pl/serial/Czas+honoru-2008-470293 Moja ocena: Serial Historyczny, ale czy tak naprawdę tylko historyczny? Cóż, według mnie, nie do końca. Serial głównie opiera się na życiu prywatnym głównych bohaterów serialu w czasie II wojny światowej oraz krótko po jej zakończeniu. Na początku serialu można zauważyć, że nasi bohaterowie mają zakaz kontaktowania się z bliskimi, mimo tego oni w dość krótkim czasie ten rozkaz ignorują, dzięki temu "zabiegowi" możemy zauważyć dwie, według mnie bardzo fajnie zalety tego serialu. Pierwszym jest poznanie coraz to więcej bohaterów i nadanie serialowi "wielowątkowości", drugą natomiast zaletą jest ukazanie siła emocji, która nam pokazuje, że Czas honoru nie jest typowym serialem historycznym a bardziej twórczością sensacyjną "zamocowaną" w życiu codziennym II wojny światowej. W serialu do pochwalenia są jeszcze, usadzone w trakcie odcinków zdjęcia archiwalne i fragmenty kroniki z tamtejszej Warszawy. Dzięki temu można nawet się wczuć się w te czasy. Według mnie, serial jest jak najbardziej godny polecenia.
  21. Tytuł :Pelé Narodziny legendy Czas Trwania Filmu :1h 47min Premiera :23 kwietnia 2016 Główny Bohater : Kevin de Paula (Pele) Reżyseria :Jeff Zimbalist , Michael Zimbalist Scenariusz :Jeff Zimbalist , Michael Zimbalist Gatunek :Biograficzny , Dramat , Sportowy Produkcja :USA Inni Bohaterowie :Rodrigo Santor (Brazylijski komentator) , Vincent D'Onofrio (Trener Vicente Feola) , Diego Bonet (Jose Altofini "Mazzola" (20 lat) ) . Opis Filmu Osobiście film polecam każdemu fanowi Piłki Nożnej niestety nie wiem jak będzie , z takimi co nie lubią piłki, jeśli ktoś obejrzy / obejrzał film to napiszcie pod tematem co o nim sądzicie a teraz opis. .Niezwykła historia brazylijskiej legendy futbolu – Pelégo - przedstawiająca jego drogę do chwały od wczesnego dzieciństwa do czasów nastoletnich, gdy jako 17-latek zdobył dwie bramki dla Brazylii w finale Pucharu Świata w 1958 roku, dając historyczne zwycięstwo swojemu krajowi. Pomimo trudnego dzieciństwa spędzonego w biedzie, Pelé wykształcił swój niekonwencjonalny, ale wysoce skuteczny i rozpoznawalny styl gry, a dzięki niezłomnemu duchowi zdobył sławę, stał się żywą legendą i na zawsze odmienił losy ojczyzny. Ciekawostki -Zdjęcia do filmu nakręcono w Rio de Janeiro (Brazylia). Zwiastun Część informacji zaczerpnięta z FilmWebu
  22. Tytuł : Wszystko za życie Czas Trwania Filmu :2h 28 min Premiera : 4 kwietnia 2008 (Polska) 1 września 2007 (świat) Główny Bohater : Chris McCandlessie (Emile Hirsch) Reżyseria : Sean Penn Scenariusz : Sean Penn Gatunek : Biograficzny , Dramat , Przygodowy Produkcja : USA Nagrody : 29 Nominacji Oraz Złoty Glob "Najlepsza piosenka roku 2008" Opis Filmu Christopher McCandless w 1990 roku, po ukończeniu Uniwersytetu Emory, niszczy swoje dokumenty, przekazuje oszczędności na działalność charytatywną i wyrusza w podróż swojego życia po Ameryce Północnej pod nazwiskiem Alexander Supertramp. Po drodze spotyka outsiderów, tak samo jak on żyjących w świecie zasad stworzonych przez ich samych. Jego celem jest cały czas droga na Północ, by rozpocząć tam swoją własną "alaskańską przygodę". Ja osobiście bez żadnych uwag mogę polecić ten film każdemu nie zależnie od wieku, jest on bardzo pouczający (Zwłaszcza w 21 wieku)W mojej skali film oceniam na 4,5/5 Zwiastun Część Informacji zaczerpnięta z Wikipedii
  23. Autor: Jakub Dem Dębski Tytuł: Jeże Liczba stron: 120 O komiksie: "Jeże" jak można się domyślać opowiada o naszych tytułowych przyjaciołach. W przeciwieństwie od klasycznych kolczastych w książce władają one mową ludzką. Dziwne jest jednak to, że przypodobało im się używanie słów z niższych poziomów kulturowych. Często więc wyczytamy słowa takie jak: "spierdalaj", "jebać kurwa" czy też "wypierdalaj". Nie chce was zniechęcić. Wulgarne słownictwo jest tylko kożuchem, który okrywa niepokojącą historie, która dzieje się na kartach tego komiksu. Z rozdziału na rozdział historia zaczyna być coraz dziwniejsza. Nasze słodkie jeżyki nie są chcianą częścią społeczeństwa. Zaraz po urodzeniu są wysyłane do getta zwanego "lasem", gdzie prowadzą swoje smutne i ciężkie życie. Moja ocena: Uwielbiam twórczość Dema. Od jego filmów do komiksów wypuszczanych w internecie. "Jeże" są pierwszym dziełem, które kupiłem i muszę przyznać, że to była przyjemna lektura. Zdobyłem ją w dniu premiery i dostałem autograf od samego autora (szpan). Treść Jeży można oczytać na raz. Nie jest to bardzo długi komiks. Sześć plansz na stronę z czego większość nie posiada tekstu. Broni się jednak historią która zawiera. Na pierwszy rzut oka błaha, daje (jak dla mnie) dużo do myślenia. Jeżeli nie jesteście pewni czy wam się spodoba odsyłam was do twórczości Jakuba na jego stronie: http://demland.info/ Książkę można zakupić na tej stronie: https://demland.teetres.com/ Dziękuje za przeczytanie mojej recenzji. Nakłaniam was do oceny mojego pisma jak i samego komiksu. Przepraszam też @dieta za skopiowanie wyglądu artykułu. Nie wiedziałem jak się za to zabrać.
  24. Gatunek: Dramat Premiera: 12 luty 2012 (Polska i Świat) Reżyseria: Michael Sucsy Produkcja: Stany Zjednoczone Scenariusz: Abby Kohn Marc Silverstein Michael Sucsy Opis Filmu: Film opowiada o młodym małżeństwie, zakochanym w sobie po uszy - Paige(Rachel McAdams) i Leo(Channing Tatum). Niestety dochodzi do wypadku, który odmienia ich całe życie. Leo wychodzi z tego cało, lecz niestety Paige traci pamięć z ostatnich 5 lat. Nie pamięta swojego męża ani tego, że go kocha. Mężczyzna robi wszystko, aby pomóc ukochanej, niestety nie wszystko idzie po jego myśli. Moja Opinia: Osobiście nie przepadam zbytnio za romantycznymi filmami, aczkolwiek "The Vow" spodobał mi się i to bardzo, być może przez to, że gra tam jeden z moich ulubionych aktorów Channing Tatum. Nie jest to wyciskacz łez, jak według mnie, ale też z uśmiechem raczej się tego nie ogląda. Całościowo jest to świetny film, świetne aktorstwo jak i wykonanie. Nie jest to kolejny pusty i przesłodzony film o miłości, a o tym jak miłość może być silna. Idealny film na jesienno-zimowy wieczór. Ciekawe jest też to, że jest to film oparty na prawdziwej historii, co działa jeszcze bardziej na wyobraźnie i po obejrzeniu u niektórych pada pytanie - "Jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji?" Bardzo polecam wszystkim. Zwiastun: https://www.youtube.com/watch?v=BBwdJEor21s
  25. Wielki Mur Gatunek: Fantasy, Przygodowy Reżyseria: Yimou Zhang Scenariusz: Tony Gilroy, Carlo Bernard, Doug Miro Produkcja: Australia, Chiny, Hongkong, Kanada, USA Premiera: Polska: 13.01.2017 Świat: 06.12.2016 Główni Bohaterowie: William (Matt Damon) Komandor Lin Mae (Tian Jing) Strateg Wang (Andy Lau) Tovar (Pedro Pascal) OPIS FILMU: Elitarna jednostka do spraw specjalnych próbuje uczynić z Wielkiego Muru Chińskiego ostatni bastion dla ludzkości. MOJA OCENA: Film według mnie, jest bardzo ciekawie zrobiony. Same potwory są bardzo interesującą zrobione, wygląd ich jest trochę podobny do psa, umieszczenie oczów, duże szczęki, komunikacja królowej z jej podwładnymi jak i możliwość ich zabicia. Królowa owych potworów mnie szczerze zawiodła, myślałem że ona będzie robić coś więcej, niż tylko wydawanie rozkazów i jedzenia, to samo można powiedzieć o jej strażnikach, którzy tylko jej chronili. Również w filmie podobała mi się Elitarna jednostka, którzy byli podzieleni na pięć oddziałów poprzez pięć kolorów. każdy kolor oddziału oznaczał, od czego był dany oddział na polu bitwy. Dwaj Bohaterowie, William oraz Tovar, zostali też fajnie zrobieni. Gdy byli wśród elitarnej jednostki, to oni zostali dobrze pokazani, jeden który podczas pobytu, zmienia się, nie myśli tylko o cennym towarze, ale o czymś więcej, i drugi który chce jak najszybciej uciec z towarem. Według mnie film, jest bardzo godny polecenia. Zwiastun: Opis filmu: http://www.filmweb.pl/film/Wielki+Mur-2016-657525
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue. Guidelines