W styczniu poinformowaliśmy was o postępach w pracy nad Riot Direct – inicjatywie, której celem było stworzenie ruchu sieciowego przeznaczonego dla League of Legends w Ameryce Północnej i Europie. Ponieważ usługa już działa, chcemy podzielić się informacjami na temat zmniejszenia opóźnień, jakie zauważyliśmy. Omówimy także bardziej szczegółowo, jak dotarliśmy tu, gdzie jesteśmy, abyście lepiej zrozumieli, dlaczego uznaliśmy Riot Direct za konieczność. Powiemy także o problemach, które chcemy rozwiązać dzięki temu.
Aby lepiej przedstawić sytuację zwróciliśmy się do Peytona Maynard-Korana, kierownika technicznego w Riot z 20-letnim doświadczeniem w przemyśle telekomunikacyjnym, właściciela Riot Direct i fanatyka Wukonga. – Wukong zawsze był moim ziomem! – mówi, wyciągając futerał na telefon z Małpim Królem i pokazując oprawioną ilustrację Wukonga, którą otrzymał od swojego najlepszego przyjaciela. Jeżeli nie bawi się w helikopter, korzystając z Cyklonu w środku wrogiej drużyny, to na pewno pracuje nad nowymi sposobami ulepszenia waszych połączeń z League of Legends.
Więcej na Pingobójstwo: woja z lagiem....
Źródło: eune.leagueoflegends.com/pl