-
Postów
4 036 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
28
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Paweł.
-
Automatycznie wygenerowana wiadomość. Temat został zamknięty przez któregoś z moderatorów. Powód: Wyjaśnione, w razie czego, zapraszam na PW. Jeżeli się z tym nie zgadzasz zgłoś to Administratorowi z wyższą rangą. Pozdrawiamy Administracja Forum | Cs-Classic.PL | Klasyczna sieć serwerów.
-
To jest tak, że możesz założyć sobie konto na http://shop.cs-classic.pl/ po czym możesz doładować tam punkty za sms'a, bądź inny środek płatności, lecz w tym celu musisz napisać do @-_-, aby dogadać szczegóły.
-
<span class="ipsBadge ipsBadge_orange">Odrzucone:</span> BAMBOLEJRO UB
Paweł. odpowiedział(a) na bambolejro temat w + Prośby o UB
Automatycznie wygenerowana wiadomość. Temat został zamknięty przez któregoś z moderatorów. Powód: Napisz skargę w dziale serwerowym zgodnie z wzorem. Prośby o UB to nie miejsce na załatwianie tego typu skarg. Jeżeli się z tym nie zgadzasz zgłoś to Administratorowi z wyższą rangą. Pozdrawiamy Administracja Forum | Cs-Classic.PL | Klasyczna sieć serwerów. -
Roland ziro
-
Tak, bo zazdrości mi wyższych umiejętności w grze counter strike 1.6 i do tego kłamie na mój temat zbereźnik
-
Tekst: [Zwrotka 1: Szad] Nie widzi mnie już nikt, wybrałem postać wielu żyć Nie moje małpy, nie mój cyrk Nie ma mnie w żadnej rzędu szyb Co usłyszę, czego się dowiem, znów mi odpowie kim jest człowiek Przy rozmowie zasłon powiew No więc mogę gdzieś tu być Zbyt wielu z nich fafarafa, zbyt wiele z nich płaska blacha Boli mnie jak martwa rafa ta postawa Maluje się na parafiach, panorama jak Kossaka Akrobata, zarobacha, na co lacha, na to lacha, ja to zjawa Porzućcie swe egzorcyzmy, ostatni ksiądz ledwo wystygł Spójrzcie na to, klecho, pstryk, pstryk, jestem ale przezroczysty Matka szyba, ojciec szklarz, świecę jak Słońce w twarz Mówili: “ma procent szans”, dzisiaj mówią: “Ojcze Nasz” Czują obecność, tę samą którą czułem jako dziecko Mogą szukać ze świeczką całą wieczność By znaleźć to, przy czym tu ratowali się ucieczką Przejdź obok tego albo wejdź w to, Twoja rzecz to [Refren x2] Coraz mniej mnie tu, w tym towarzystwie rzeczy martwych Zbyt wiele dróg, pragnę niewidzialny Jeden punkt, na tęczówkach źrenic slajdy Zmienić barwy, zmienić kształty [Zwrotka 2] Łapię za pióra jak śmierć za kosę Po komnatach się panoszę Możesz kojarzyć ze zdjęć mnie, że tak powiem, nie najgorzej Jeśli jesteś tu kustoszem zadbam, byś do nieba poszedł Zapraszam na pokaz ognia w roli głównej z Hefajstosem Na zaparowanym lustrze piszę Ci środkowym palcem Że będę odtąd bywalcem w twojej bajce Czujesz chłód, na żywej tkance? Wiesz już, że nadchodzę Zanim ujrzysz winowajcę, może skul się na podłodze? Mamy północ zero osiem, dziś demony nie są w sosie Nie! Już północ zero siedem! Niczego nie bądź pewien Ślady na zmytej podłodze, zmytej kurwa na sto procent Kończą się przy ścianie w kącie, ten kwiat na komodzie W związku z czym tu drogi panie Konstantin Może się zapoznaj z tym, oto morda skill! Bierz swój All Star Team, kończysz na Powązkach z nim I to cząstka żniw, czyści dziąsła mi [Refren x2] Coraz mniej mnie tu, w tym towarzystwie rzeczy martwych Zbyt wiele dróg, pragnę niewidzialny Jeden punkt, na tęczówkach źrenic slajdy Zmienić barwy, zmienić kształty [Zwrotka 3] Próbuję zebrać moje wszystkie myśli w całość dziś Wyrwij ciało mi, później duszę ściśnij ścianą i Ograniczają mi widzialność tym i chaos Bym ogarnął, jakoś przystrzygł zarost, gdy mi mało Znów głów kolekcjoner dziś, nie kolekcjoner dóbr Tobie druh, mów o mnie Człowiek Duch i powiedz to bez słów, stoję tu! Podobno nie zamknąłem kilku spraw Próbując dotknąć stołu, czuję w przełyku szkła Pękła żarówka, chowając ich myśli w półmrok Przerwała słów bal, bywa tak kiedy bliźni umrą Jedna wskazówka z drugą stoją jakby były trumną Srebrna stalówka w tuszu z kartką tańczy zimny moonwalk Gra przy tym boombox, bez prądu w kółko Sekunda za sekundą stoją smutne nad martwą kukułką Niebawem się oswoją z tą gorzką pigułką Ten rok to mój rok, nie wymażą gumką [Refren x2] Coraz mniej mnie tu, w tym towarzystwie rzeczy martwych Zbyt wiele dróg, pragnę niewidzialny Jeden punkt, na tęczówkach źrenic slajdy Zmienić barwy, zmienić kształty Ten rok to mój rok, nie wymażą gumką - krótko i na temat, Szad rzuca wyzwanie polskiemu HH. Świetny kawałek.
-
Zbanowany HUE HUE HUE
-
~ Szad Akrobata "Człowiek Duch"
-
Automatycznie wygenerowana wiadomość. Temat został zamknięty przez któregoś z moderatorów. Powód: Wszystkie propozycje kieruj do tego tematu Jeżeli się z tym nie zgadzasz zgłoś to Administratorowi z wyższą rangą. Pozdrawiamy Administracja Forum | Cs-Classic.PL | Klasyczna sieć serwerów.
-
Automatycznie wygenerowana wiadomość. Temat został zamknięty przez któregoś z moderatorów. Powód: Wszystkie propozycje kieruj do tego tematu Jeżeli się z tym nie zgadzasz zgłoś to Administratorowi z wyższą rangą. Pozdrawiamy Administracja Forum | Cs-Classic.PL | Klasyczna sieć serwerów.
-
Automatycznie wygenerowana wiadomość. Temat został zamknięty przez któregoś z moderatorów. Powód: Wszystkie propozycje kieruj do tego tematu Jeżeli się z tym nie zgadzasz zgłoś to Administratorowi z wyższą rangą. Pozdrawiamy Administracja Forum | Cs-Classic.PL | Klasyczna sieć serwerów.
-
~ Szad Akrobata (Trzeci Wymiar) "Wywiad"
-
Brawa, życzę owocnej współpracy
-
Tekst: Trzy, jej, jeja, (Trzy) Wu, jej jeja, (Trzy Wu). Trzeci Wymiar. Ref.2x Który to album i o czym będzie płyta, chwytaj za magnum, ładuj zestaw pytań, pytaj, swoją ciekawość nakarm do syta, witaj, to wywiad, 3W pod ostrzałem pytań. [szad] Bo są jak klauny w dolinie, chodzą jak karły po linie co w gówno wpadły po szyję, te ich światy i opinie wezmę szmaty i pomyje, 3W ma dla was homilię, album co gary pobije. [Nullo] Inna niż wszystkie, inna niż zwykle, inna niż byś się spodziewał w skrzynce, ruszamy z piskiem, zawistne mordy zostawiamy z kwitkiem, czwarta na liście, masz to w słuchawkach a nie na piśmie. [Pork] Rap to życia styl, gadka, muzyka rym, walka, z chodnika myśl, mantra, reguły gry każdy beef i bit w słuchawkach, to ja i ty unplugged, arena gry w taktach. [szad] Mów dwadzieścia jeden gramów, myśl o gniewie oceanu, jestem odmętem kanału, dziwną treścią telegramu, trzecią częścią Teheranu, siecią planu, echem strzału, cichym oddechem metanu. [Pork] Gdy na koncertach swą energią detonują, krzycząc 3w jak kiedyś precz z komuną, i gdy każdy tekst eksplorują, się ekscytując, oni nadają temu sens, ludzie nas inspirują. [Nullo] Zjechaliśmy w trzech wszerz i wzdłuż Niemcy, nie pomijając Czech, klub w Szwecji był pełny jak ten w New Jersey, w Chicago dwa koncerty, New York jest piękny, Limerick, Belfast - to irlandzkie sentymenty. [Pork] Może byłbym budowlańcem, jednym palcem na Jamajce, dowodziłbym jakimś walcem, albo chodził z panzerfaustem, gdybym miał nierówno w bańce, miałbym szanse cały bajzel ten rozjebać, żyć z balansem. [szad] Ej joł białasie jakoś żyje, mimo że życie beret ryje, dopóki serce biję dopóty wyjebane mam na żmije, szkoda mi kul w karabinie, dla nich ból mam na imię zostawię po sobie chłód linijek i. [Pork] To było dwanaście lat temu pierwszy track nagrany Premium, ubity rap na ślady w celu, by wypełnić czeluść, trwał dwanaście minut nagrany na setkę, Pores, Mario to W-klika wita w pętlę. [Nullo] Na setkach boisk grałem co dnia, było to całe życie dziś na streecie czasem pogram, pu, pu, będzie kontra to w prawdzie klątwa, nie jeden parkiet od lat czeka na basketball dwa . [szad] Mam skończone drugie solo w gardła tym co tu pierdolą, wersy co jeńców nie biorą, że pampersy upierdolą, grube lolo, czuję polot, mówię ziomom, dłubię sporo, jakby mnie z tym uwięziono. [Nullo] Wałbrzych to ojciec a matką SPG, ten chory dystrykt już tylko czeka na ciebie, możesz być pewnie że spadnę na Polskę z tego rocznym śniegiem, dziś jestem pewien to rap dał mi poznać samego siebie. [Pork] A kiedy będzie moje solo kiedy napięcie będzie co noc, kiedy łabędzie wszędzie spłoną, słońce pokryje się smołą a księżyc obrośnie słoma, a na poważnie, płyta w dwa tysiące trzynaśie. Ref.4x Który to album i o czym będzie płyta, chwytaj za magnum, ładuj zestaw pytań, pytaj, swoją ciekawość nakarm do syta, witaj, to wywiad, 3W pod ostrzałem pytań.
-
Zastępca opiekuna, ale CS:GO moda. Maybe @Reniaa?
-
Niestety , ?
-
Automatycznie wygenerowana wiadomość. Temat został zamknięty przez któregoś z moderatorów. Powód: @Daniel.! wyjaśnił. Zamykam Jeżeli się z tym nie zgadzasz zgłoś to Administratorowi z wyższą rangą. Pozdrawiamy Administracja Forum | Cs-Classic.PL | Klasyczna sieć serwerów.
-
To Twoja decyzja, zawsze szkoda, gdy osoby które długo trzymały jakieś stanowisko i wykonywały swoją pracę dobrze, decydują się na odejście. Aczkolwiek jest też tego plus, będziesz miała jeden obowiązek mniej, to łatwiej będzie (przynajmniej powinno) Ci się przygotować do egzaminu gimnazjalnego. Powodzenia
-
Tak, ?
-
Tekst: Choć wokół świat jest złyyy - No, no, no... Nie Jesteś Jednym Z Nich - No, no, no... Choć widzą świat przez łzyyy - No, no, no... Nie musisz być wśród nich - No, no, no... Pork: Witam w Dolinie Klaunoow, masek i cieni, strutego powietrza, betonowych celi. Wśród garbów, handlu i melin z zadymionych kadrów miasta oskrzeli. Z karawany kłamców zarobionej sfery, z krainy odpadów naszych nadziei, Gdzie stado wyznacza zasady, a sami latami boimy się zmienić. Ślę Ci misję, złap sny swe, znajdź wyspę, skarb, wizję i ster. Nie nazwiskiem, niech nazwisko to będzie dla Ciebie lotniskiem. Niezależnie od wyzwań, od wyznań, od ich zdań, choćby Świat się ślizgał, bryzgał i pizgał, idź tam i pofruń na skrzydłach w dal. Nie zawsze się spada na cztery litery i wszystko się składa jak meble z Ikei, Porażka nie grabarz, nie chowa nadziei, więc nie trać jej w ramach rozbitej idei, Odwaga pomaga, pozwala tu przeżyć, rodzina nie balast, to garaż kariery, Więc słusznie oddalasz się z dala od brei, nie zdmuchnie huragan na niebie satelit! Decyduj kim chcesz być, wyprzedź sny, im cel bliżej, tym chce się żyć. By wyprzeć syf żyjesz, wizję ich z dymem puść, dyktuj rytm. Spuścizną wal w szyję, ambicją wal w ryj I chociaż raz w tej corridzie niech arbitrem będzie byk! Te-tris: Po cogito ergo sum został nam już chyba tylko trzeci trzon, Nawet własne dzieci rodzą w nas niewolników pędu do pełnych kont. Chcemy zmienić coś, system trzyma nas na smyczy krótkiej, Na siatkówce mamy seks, złotówkę - źle zdefiniowany sukces. Nieświadomi się śmieją, ale szkorbut puka do ich próżnych szczęk. Nazwą to science fiction i patrzą jakby mówił do nich Lem, Kiedy Bilderberg każe im kupić tlen, a nie tylko chleb, Zrozumieją czyj to chlew, koryta błysną dnem. Czipować nas jak bydło? Modyfikować żywność? Gdy media o tym milczą, wolą dupę Paris Hilton. Nikt tu nie ma jaj by krzyknąć, kiedy niszczą naszą przyszłość, Kiedy rząd podrabia głosy lepiej niż Pablo Francisco. O Apokalipso! Nadejdź! bo mam dość globalnej wioski, Zanim ten świat zawiśnie na krawacie z Wall Street. Niewygodni to będziemy jak się sprawdzą słowa Herona, Bo... tej rewolucji nie zobaczysz w telewizorach. Choć wokół świat jest złyyy - No, no, no... Nie Jesteś Jednym Z Nich - No, no, no... Choć widzą świat przez łzyyy - No, no, no... Nie musisz być wśród nich - No, no, no... Nullo: Nie musisz jechać tam gdzie Compton, ten świat to Toi-Toi, Płyniemy pod prąd! „We made in Hongkong", Ty wiesz co?! Pokaż mi wolność przez brudne okno, czy mam iść pod most Wyrzucić swą złość, by rzucić psom kość?! Każdego dnia toczymy w myślach wojnę, By ściąć niewoli liny, by wyjść jak Mojżesz Z krainy wiecznej spiny skąd zyskać forsę Zbierz nowe siły i powiedz: „Dziś tam dojdę!" Do gór, do lasów, do cnót, do czasów, Gdzie ludzkość zna swój status, bez głów, bez gmachów. Bez zbędnych słów, bez łgarzów, bez prób zamachów, giełdowych krachów, By wyjść, znajdź asumpt, bo smród już czuć na korytarzu. Zabierz rodzinę, bliskich, wyrzuć folder, Wybacz tym wszystkim co mają w życiu problem. I powiedz sobie na głos, na spokojnie: „Nie Jestem Jednym Z Nich, więc nic tu po mnie!" Szad: Ja się nie czuję jak oni! Nie słyszę jak oni! Nie widzę jak oni! Nie mówię jak oni! Nie myślę jak oni! Zapomnij! Wchodzę na chodnik... Ci Platoni, Caponi... Jak niemi i niewidomi nie podzielają euforii! Bo pachnę tą gliną... Z tych, co pod prąd płyną Doliną, którą bym pominął... I odpłynął. Coś, co ich stworzyło, było tylko Morfiną. Ja na przekór, pomimo... Mam w sobie wciąż jedną Miłość! Gram RAP, nie piję do losu, gdy dla nich życie to oszust! Nie jestem fanem Polmosu, ani tych białek do nosów. Pierdolę prace z kołchozu! Dom nad skrajem wąwozu! I choć nie biję kokosów - żyją marzenia młokosów. Jakoś nieswojo mi w brzuchu... Znam ich na oko, ze słuchu! Nie mam tych lotów i ciuchów! Pierdolę złoto mieszczuchów! Coś mówi „NIE!" do mnie w Duchu! Resztka ludzkich odruchów. Choć wątpią, wiem, że tam czeka coś więcej prócz tych okruchów! Choć wokół świat jest złyyy - No, no, no... Nie Jesteś Jednym Z Nich - No, no, no... Choć widzą świat przez łzyyy - No, no, no... Nie musisz być wśród nich - No, no, no...
-
Nope, @Reniaa?
-
Reniaa
